wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 1.

6:55

Nie wierzę. Pierwszy dzień wakacji a ja już musiałam wstać. Myślicie pewnie: to chore...- Racja, ale to nie był mój pomysł.
Jak co roku jedziemy na wakacje. Wicie pełen luksus... cisza... spokój... bleee... - Nienawidzę takiej sielanki. Nie wspominając o braku internetu i jakiegokolwiek zasięgu. Pocieszeniem jest fakt że jedzie ze mną Roxy - Moja najlepsza przyjaciółka. Dodatkowo wieczorem mają dojechać do nas znajome mamy z Londynu. Nie znam ich. Zobaczę je pierwszy raz w życiu... Super - Czujecie ten sarkazm - A żeby było weselej mają z nimi przyjechać ich dzieci - Niema to jak niańczyć rozpieszczone bachory...
Oo.. już jesteśmy. No cóż. Jak zwykle domek wygląda ładnie, ale to odizolowanie od świata...
Od razu na wstępie okazało się że nie jest tak źle. Domek był remontowany i powiększany, jest internet i w ogóle to jest spoko, tylko że zasięgu trzeba szukać po lesie.
Razem z Roxy pobiegłyśmy na górę. Tak jak w zeszłym roku miałyśmy wspólny pokój z dużym łóżkiem i balkonem. Od razu się rozpakowałyśmy i poszłyśmy nad jezioro. 
Woda była ciepła a piasek parzył w stopy, powiewał lekki przyjemny wiaterek. Pogoda była idealna. Nie pozostawało nam nic innego jak popływać. Po długich wygłupach w wodzi postanowiłyśmy trochę odpocząć. Położyłyśmy się na na ręcznikach i zasnęłyśmy... a przynajmniej ja.
Obudził mnie glos mojej mamy.
- Jessy wstawaj - Potrząsnęła mną kobieta
- Co jest? - Ziewnęłam
- Roxy poszła do domu - Oznajmiła, ale wiedziałam że to jeszcze nie koniec jej wypowiedzi - Anne i Jay już są. Chodź przywitasz się a potem oprowadzisz chłopców. - Dodała
- Chłopców... Jasne... - Powiedziałam zrezygnowanie
Czyli jednak będę niańką - Westchnęłam
- Powiedz tym dzieciakom żeby tu przyszli
Zaczęłam wstawać. Mama zniknęła a po chwili usłyszałam kroki.
- Dobra... ustalmy sobie kilka reguł - Powiedziałam stając tyłem - Od dzisiaj ja tu żądze a wy dzieciaki się mnie słuchacie - Nadal nie wiedziałam do kogo mówię. Jednak kiedy usłyszałam cichy chichot postanowiłam się odwrócić.
Spodziewałam się dwóch chłopców w wieku 10 lat... jednak to co zobaczyłam mnie przerosło - Wybuchłam głośnym śmiechem.
Przede mną stało dwoje przystojnych chłopaków nie w dziesięcio a dziewiętnastoletnich
- Czyli od dzisiaj ty tu rządzisz - Zaśmiał się jeden
- No raczej - Zaśmiałam się - Jestem Jessica
- Louis - Przedstawił się - A to jest Harry - Pokazał na kolegę obok
- Potter? - Udawałam zaskoczoną - Tak mi miło cię poznać... haha - Zaśmiałam się znowu
- Nie Styles - Uśmiechnął się słodko
- A to już trochę mniej... haha
- Słodka jesteś - Uśmiechnął się pasiak
- Haha wiem  - Puściłam im oczko - Jesteście braćmi? - Zapytałam nie tyle z ciekawości a raczej by zacząć rozmowę
- Nie. Przyjaciółmi, ale mieszkamy razem - Powiedział bez przejęcia Potter.
- Interesujące... dobra, chodźmy bo miałam was oprowadzić a nadal jesteśmy w ogrodzi - Zauważyłam
- Oprowadzić. Hm.. Idźcie sami, ja muszę się przespać - Oznajmił Louis
- Stary... zostawisz mnie? - Chłopak w lokach zrobił udawaną sztuczną minę
- Przykro mi... mam nadzieję że się zgubisz - Wzruszył obojętnie ramionami i odszedł
- No wiesz - Oburzył się Harry - To gdzie mnie zabierasz?
- To będzie moja słodka tajemnica - Posłałam mu tajemniczy uśmieszek i ruszyłam przed siebie.
Podczas drogi trochę się o sobie dowiedzieliśmy i Harry wydaję się być całkiem fajny. Może jednak te wakacje nie będą całkiem do dupy - Pomyślałam 
Po jakichś 15 minutach dotarliśmy nad nieduży wodospad. Harry uparł się żeby wejść na górę, nie robiło mi to różnicy więc się zgodziłam.
- Jej.. ale tu ładnie - Rozejrzał się po lesie - Aż się chce do tej wody wskoczyć
- No to na co czekasz? - Zapytałam
- Nie no... co ty? - Zaśmiał się
- Oo.. przesadzasz - Uśmiechnęłam się wymownie i wepchnęłam go do wody.
- Jak mogłaś? - Zawołał z dołu. Próbował udawać złego ale wyszło mu średnio bo śmiał się jak opętany.
Zeszłam na dół gdzie znajdowała się rzeka. Usiadłam na brzegu i przyglądałam się chłopakowi.
- Przytulas - Wybiegł z wody i objął mnie rękami przez co byłam cała mokra... o to chodziło teku głupkowi
- Debilu.. haha - Pisnęłam i zaczęłam się śmiać
Odepchnęłam go lekko od siebie i położyłam się na trawie. On przetoczył się na bok i zajął miejsc po mojej lewej stronie
- Jak do dobrze na chwilę poczuć się normalnym - Westchnął zakładając ręce pod głowę
- Jesteś normalny - Zamknęłam oczy
- Nie j...
- To że jesteś sławny nie zmienia tego że jesteś człowiekiem - Przerwałam mu i odwróciłam się w jego stronę
- ... - Zdziwił się i rozchylił lekko usta
- Myślałeś że nie wiem - Kiwnął głową twierdząco - Jak mogła bym nie wiedzieć... Wszędzie o was szumi. Racja nie jestem jakąś zapaloną fanką, nie znam wszystkich waszych imion czy tytułów waszych piosenek, ale was kojarzę - Posłałam mu ciepły uśmiech i z powrotem położyłam się na plecy.



Od Autorki:
Postanowiłam dodać pierwszy rozdział tak na początek, niestety kolejny rozdział pojawi się dopiero po wakacjach a może i później - To samo tyczy się innych blogów - Wiem zawodzę, ale zrozumcie, jestem jeszcze w Londynie i chcę się cieszyć ostatnimi dniami w tym cudownym mieście/kraju. Jak zacznie się rok szkolny to postaram się pisać regularnie ale jeszcze nie wiem jak to będzie... wiecie liceum : ))

16 komentarzy:

  1. Bardzo fajny rozdzialik. Przyjemnie się czyta. Litery są dobrze widoczne. Ładnie to wygląda. Ciekawa fabuła.
    Oczywiście przykro mi że napiszesz dopiero we wrześniu ale ciesz się wakacjami bo są dla ciebie.
    PS. Zazdroszczę Londynu : ))

    OdpowiedzUsuń
  2. What? Jak to po wakacjach, albo nawet później - Smutam.
    Ale cóż muszę wytrzymać. Wakacje są dla ciebie, ciesz się tym Londynem - Ale ja ci zazdroszczę - i korzystaj z wakacji bo już się kończą. A w roku szkolnym pisz, ale tak żeby nie zawalić nauki bo jednak liceum to nie przelewki : ))
    Świetny rozdział. Bardzo mi się podoba. Świetny pomysł na fabułę. Bardzo jestem ciekawa dalszych rozdziałów. Intryguję mnie koniec rozdziału a mianowicie skrót: cnd.
    Czy to oznacza że jeszcze będziesz kończyć ten rozdział. Jeśli tak to kiedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak będę kończyć. Surprise!
      Rozdział pisałam około 2:00 w nocy i nie miałam siły już więcej pisać. Postaram się dokończyć dzisiaj. Może będzie tak około 00:00, ale na polski czas to będzie 1:00. Przepraszam że tak późno, ale właściwie tylko w nocy mam czas. Z kuzynkami mam urwanie głowy : // ale dzięki pomocy jednaj z nich może jeszcze jutro pojawi się rozdział na drugim blogu.

      Usuń
  3. Pod poprzednim postem napisałam że niezbyt mi się podoba. Zwracam honor. Dopiero po przeczytaniu tego rozdziału dotarło do mnie jakie ciekawe opowiadanie się zapowiada. Świetnie. Przepraszam za wcześniejszą krytykę : ))

    Julgaa^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze że się podoba, ale nie masz za co przepraszać. Każdy ma prawo do swojego zdania i ja to szanuje : ))

      Usuń
  4. Świetny rozdział. Super opowiadanie. Jestem zachwycona twoją twórczością.
    Widać że kochasz to co robisz, skoro piszesz rozdziały po nocach. Jesteśmy wdzięczne : )) pisz dalej. Z niecierpliwością czekam na kontynuacje^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście... bo ty zawsze musisz pisać takie super opowiadania a mi to nic nie wychodzi. Wiesz co? Fochła bym się na ciebie, ale jak czytam twoje opowiadania to aż się mordka cieszy i nie mogę być na cb zła.
    Nie mogę się doczekać dalszej części i kolejnych rozdziałów. Kiedy wracasz z Londynu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej... a już myślałam że wróciłaś do pisania tamtego opowiadania. Weszłam bo chciałam sprawdzić czy na pewno nic nie napisałaś a tu cały blog wygląda inaczej i okazuje się że tamtych postów niema... trochę smutam bo zawsze wierzyłam że dokończysz tamtą historią : ((
    Na razie to tylko początek ale mam nadzieję że to fan fiction będzie takie fajne jak poprzednie : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam że skasowałam tamto opowiadanie, ale nie chciałam zakładać nowego bloga a tego bym i tak nie skończyła. Cóż mój pomysł na tamto opowiadanie się wypalił. Sorry. Ale mam propozycje. Wersję roboczą tamtego opowiadania mam na kompie. Co prawda nie jest jakaś super ale opowiadanie jest skończone. Jeśli chcesz to mogę ci wysłać całe opowiadanie na e-mail : )

      Usuń
    2. Serio? OMG... wyślij proszę. Ale się ciesze. Nie myślałam że że dowiem się jeszcze jak ono się kończy a tu taka niespodzianka. Na pewno jest super. Jeszcze raz dziękuje i czekm aż mi wyślesz : )

      Usuń
    3. Dodałam : )) Życzę miłego czytania^^
      A I ROZDZIAŁ JUŻ PRAWIE SKOŃCZONY JAK BY KTOŚ CHCIAŁ WIEDZIEĆ : ))

      Usuń
    4. Jestem w 56 rozdziel i jestem wniebowzięta.
      Klaudia, zastanów się... napisałaś świetnie, ciekawe 120 rozdziałowe opowiadanie i nie chcesz go publikować?

      Usuń
  7. Hmm... boski rozdział. Cieszę się że dodałaś dalszą część bo specjalnie czekałam do 2:00 w nocy :). Komentuje dopiero teraz bo wcześniej nie miałam czasu, ale teraz specjalnie weszłam żeby dodać komcia. Taka twórczość zasługuje na pochwałę.
    Dziewczynie powyżej - Barbie - Wysłałaś poprzednie opowiadanie z tego bloga. Mogła byś mi też wysłać jeśli to nie problem : )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje z miły komentarz i za to że czekałaś specjalnie na rozdział - Miło czytać takie komentarze. Naprawdę.
      Cieszę się że się podoba i oczywiście wyślę ci to opowiadanie : ))

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba. Czekam na kolejny rozdział i już się nie mogę doczekać chociaż wiem że dodasz go dopiero za jakiś miesiąc : (
    Oczywiście przykro mi z tego powodu ale nie namawiam cię do pisania bo wakacje są po to by z nich korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny blog. Dzisiaj znalazłam twoje blogi i przeczytałam wszystkie : )
    Pisz dalej. Czekam : ))

    OdpowiedzUsuń